The Ledóchowski Family herb2 Ród Ledóchowskich

 

 

 

 

 

 


 



Włodzimierz Ledóchowski 1866-1942
Przełożony Generalny Jezuitów,
Dabrowska, Wlodzimierz "Czarny Papież"


Włodzimierz Ledóchowski był 26. Przełożonym generalnym Towarzystwa Jezusowego czyli jezuitów, nazywanym “Czarnym Papieżem”.  Uważano go za jednego z dwóch lub trzech największych przywódców w historii Zakonu.  Jego spuściznę plamią zarzuty o współpracę z faszyzmem, podczas gdy inne dowody sugerują, iż zawzięcie przeciwstawiał się nazistowskim Niemcom poprzez Radio Watykańskie, a nekrolog w dzienniku New York Times stwierdza, że „swoją działalnością wywołał zaciekłą wrogość nazistów”.

Włodzimierz otrzymał doskonałą edukację.  Był wyjątkowo utalentowany, a jednocześnie skromny, niskiego wzrostu i mówił bardzo cicho, zmuszając słuchaczy do uwagi (1, s.107).  Mój ojciec powiadał, że rodzina żartowała, iż z powodu tego cichego sposobu mówienia nie był w stanie poprowadzić śpiewanej Mszy.

Kończę ten artykuł przemyśleniami na temat kontrowersji i antysemityzmu.

 

 

*****


1866:  Loosdorf

Dom w LoosdorfWłodzimierz Dionizy Ledóchowski urodził się 7 października 1866 r. w Loosdorfie, w Austrii, około 80 kilometrów na zachód od Wiednia, jako trzecie dziecko Antoniego Ledóchowskiego i jego drugiej żony Józefiny z domu Salis-Zizers, która była Szwajcarką-Austriaczką i której życiorys opisano w odrębnym artykule.  

Zaszczepili wszystkim siedmiorgu dzieci silne poczucie obowiązku wobec Boga, Kościoła Katolickiego i kraju ich ojca, Polski.  

Najstarszymi z rodzeństwa były przyszła Błogosławiona Maria Teresa oraz przyszła Święta Urszula, a najmłodszym przyszły generał Ignacy Ledóchowski, mój dziadek.

Inny Ledóchowski, któremu nadano to samo imię, Włodzimierz, urodził się dziesięć miesięcy wcześniej, 24 grudnia 1865 r.  Wtedy to po raz pierwszy imię Włodzimierz pojawiło się w rodzinie, przynajmniej od wielu pokoleń.  Późniejszym Ledóchowskim, na przykład mojemu ojcu, to imię nadawano na cześć przełożonego jezuitów, ale w przypadku tych pierwszych dwóch Włodzimierzów można domniemywać, że inspiracją był Wielki Książe Rusi Kijowskiej, Włodzimierz, który prawie tysiąc lat wcześniej, w 988 r. wprowadził chrześcijaństwo do swojego kraju.  W styczniu 2020 r. było dwóch Włodzimierzów prezydentów: Rosji (Putin) i Ukrainy (Zelensky).

 

1873:  St. Pölten

W 1873 r., kiedy Włodzimierz miał siedem lat, jego ojciec stracił dużą inwestycję w banku austriackim, który zbankrutował (2, s. 10).  Sprzedał Loosdorf, a rodzina przeniosła się nieco bliżej Wiednia, do St. Pölten, gdzie najstarsze dziewczęta mogły kształcić się w szkole prowadzonej przez siostry Loreto, czyli w Instytucie Błogosławionej Dziewicy Maryi, a Włodzimierz mógł uczyć się w szkole elementarnej. 

Kardynal Mieczyslaw

 

Polski patriotyzm

Dzieci dorastały pod portretem jednonogiego dziadka, generała Ignacego, wiszącego w salonie (3, s. 10), słuchając, jak ojciec opowiadał o bohaterskiej obronie Modlina przez generała oraz o tym, jak ich stryjeczna babcia, Maria Rozalia, broniła Kościoła Katolickiego w zaborze rosyjskim, za co została internowana i ostatecznie wydalona z Rosji.

Na początku 1876 r. 10-letni Włodzimierz towarzyszył swojej rodzinie w wyjeździe do Wiednia, aby spotkać się z wujem, kardynałem Mieczysławem Ledóchowskim, synem Marii Rozalii i bratem stryjecznym ojca.  Kardynał był witany wszędzie jako wielki bohater za swoją obronę zarówno Kościoła Katolickiego, jak i polskiej kultury przed Kulturkampfem Bismarcka.  Z tej przyczyny był więziony przez dwa lata, wydalony z zaboru niemieckiego i awansowany na kardynała.  Był teraz w drodze powrotnej do Rzymu.  Kardynał wywarł wielkie wrażenie na Włodzimierzu i innych dzieciach, co wzmocniło ich patriotyzm i zachęciło do pobierania lekcji języka polskiego od ich ojca.  



1883:   Medal cesarski i Lipnica Murowana

W 1879 r. najstarsze dziecko, Maria Teresa towarzyszyła ojcu w podróży do Polski.  Ciepło ich krewnych przekonało Antoniego, że powinni rozważyć przeprowadzkę.  Przeprowadzka do Lipnicy Murowanej, w zaborze austriackim, miała miejsce w 1883 r.  Zachęcał do niej i częściowo finansował kardynał, jak to opisano w innym artykule



Dwor w LipnicyCarski medal

 

 


 

 

 

 

 

Włodzimierz, który przez jakiś czas był paziem cesarzowej Austrii, Elżbiety (4), miał wtedy 17 lat i uczył się w Cesarsko-Królewskiej Akademii Theresianum w Wiedniu, gdzie nauczany w języku niemieckim zdobył bardzo dobre wykształcenie i doskonałą znajomość języków obcych, w tym łaciny.  Za swoje wybitne osiągnięcia został nagrodzony pozłacanym medalem cesarskim (5, brąz pozłacany).  Następnie studiował prawo w Krakowie.

Na początku 1885 r. najstarsza siostra Włodzimierza, Maria Teresa, zachorowała na ospę i ostatecznie wyzdrowiała.  Jednak ich ojciec, Antoni, również się zaraził i zmarł podczas ataku astmy 24 lutego 1885 r.


1885:  Seminarium w Tarnowie

Śmierć ojca była wielkim szokiem dla nastoletnich dzieci, a najstarsza trójka wkrótce opuściła dom.  Włodzimierz, który spędził rok na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie studiując prawo (4), poczuł powołanie i w październiku 1885 r. wstąpił do seminarium duchownego w Tarnowie.  W listopadzie jego najstarsza siostra Maria Teresa opuściła dom rodzinny i została damą dworu Alicji, wielkiej księżnej Toskańskiej, a w następnym roku jego druga pod względem wieku siostra Julia wstąpiła do klasztoru urszulanek w Krakowie. 




Wczesna kariera

Kariera Włodzimierza przebiegła dość szybko:

Mlody kleryk● W 1887 r., za namową i przy poparciu kardynała Mieczysława, podjął studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, które w 1889 r. ukończył uzyskując stopień doktora.  Tam też postanowił wstąpić do zakonu jezuitów.

● W 1889 r. po powrocie do Polski wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi, równocześnie studiując teologię w Krakowie.

● 10 czerwca 1894 r., w wieku 28 lat, zostaje wyświęcony na księdza przez kardynała Albina Dunajewskiego.

● Posiadając łatwość pisania i jasnego formułowania myśli, został członkiem zespołu redakcyjnego jezuickiego miesięcznika Przeglądu Powszechnego wydawanego pod kierunkiem O. Mariana Morawskiego we Lwowie, ówczesnej stolicy Galicji, stolicy austriackiego zaboru Polski.  Wykorzystując swe zdolności organizacyjne powołał stowarzyszenie robotnicze młodzieży rękodzielniczej, opracowując jego statut i strukturę organizacyjną.

● 3 grudnia 1898 r., w wieku 32 lat, zostaje przełożonym jezuitów kościoła św. Barbary w Krakowie.

● W 1901 roku, mając 35 lat, mianowany jest na wice-prowincjała, a od 21 listopada 1902 r. piastuje funkcję prowincjała na Galicję.

●W 1906 roku, mając zaledwie 40 lat, Włodzimierz był już kandydatem na stanowisko przełożonego generalnego jezuitów i otrzymał 13 głosów w pierwszej i drugiej turze wyborów (4).

● 14 września 1906 r. nowo wybrany 25. przełożony generalny jezuitów Franciszek Ksawery Wernz powierzył Ledóchowskiemu asystencję zakonną prowincji znajdujących się na terenie Austro-Węgier, Niemiec, Holandii i Belgii.  Jego znakomita rodowita znajomość niemieckiego, którego nauczył się na kolanach matki i w prestiżowym liceum Theresianum w Wiedniu, była bez wątpienia niezbędnym atrybutem wymaganym na to stanowisko.

● Włodzimierz dał się poznać jako zręczny polityk i mediator w nieporozumieniach zaistniałych pomiędzy papieżem Piusem X a przełożonym generalnym jezuitów, ojcem Wernzem.



1915:  Przełożony generalny zakonu jezuitów

11 lutego 1915 r., po śmierci Wernza (oraz papieża Piusa X) w poprzednim roku, 48-letni Włodzimierz Ledóchowski został w drugim głosowaniu kongregacji jezuitów w Rzymie wybrany Przełożonym Generalnym, po czym pełnił tę funkcję przez 28 lat aż do swojej śmierci.  Podobnie jak niektórzy inni przełożeni generalni, był znany jako „Czarny Papież”, być może z powodu swojej czarnej szaty, w przeciwieństwie do białego ubioru papieża, lub z powodu swoich umiejętności organizacyjnych, które doprowadziły do bardzo udanego okresu działalności zakonu, czy też ze względu na skromny sposób bycia - zawsze mówił bardzo cicho, zmuszając słuchaczy do uwagi, albo dlatego, że jezuici byli i są największym zakonem w Kościele Katolickim, a może po prostu ze względu na znaczący wpływ, jaki wywarł na kolejnych papieży.

23 maja 1915 r., trzy miesiące po mianowaniu Włodzimierza przełożonym generalnym jezuitów, Włochy przystąpiły do aliantów i wypowiedziały wojnę Niemcom i Austro-Węgrom.  Jako Austriak, a więc obywatel wrogiego państwa, Włodzimierz musiał opuścić Włochy.  Siedziba Towarzystwa Jezusowego, zwana „Kurią Generalną”, przeniesiona została do Szwajcarii i przez pewien czas mieściła się w zamku w Zizerach, należącym do rodziny matki Włodzimierza, Józefiny Salis-Zizers.  Do Rzymu wrócił dopiero w grudniu 1918 r.


Osiągnięcia jezuitów pod rządami Włodzimierza Ledóchowskiego

Zdecie z dedykacjaWłodzimierz był czwartym najdłużej funkcjonującym przełożonym generalnym zakonu jezuitów.  Mieczysław Ledóchowski (1) i nekrologi w New York Times ("NY Times",4) i londyńskim The Times (10) szczegółowo opisują osiągnięcia zakonu jezuitów i Włodzimierza w okresie, gdy był przełożonym generalnym.  Na przykład:

● Zreformował i opublikował nowe wersje konstytucji zakonnej, metod nauczania i przedmiotów nauczanych w jezuickich szkołach.

● W tym celu, co było rzeczą rzadką, zwołał zgromadzenia ogólne w 1923 i 1938 r.

● W Rzymie zbudowano dużą nową kurię generalską (budynek siedziby głównej).

● Obejmowała ona specjalny nowy sekretariat ds. misji zagranicznych - Nuntii de missionibus- oraz nowy Instytut Historyczny - Institutum Historicum Societatis Iesu - mający na celu archiwizację, prowadzenie badań i dokumentowanie historii Towarzystwa. 

● Przekwaterował i powiększył Uniwersytet Gregoriański w Rzymie.

● Nowe placówki misyjne powstały w Chinach, Japonii, Indiach, krajach muzułmańskich i w Afryce, oraz nowicjaty przyuczające do życia zakonnego aspirujących jezuitów z tych krajów.

● Zakon, który w wyniku decyzji papieża podległ kasacji w latach 1773–1814 we wszystkich krajach katolickich, wzrósł z 17 000 jezuitów w 27 prowincjach, kiedy Włodzimierz został wybrany przełożonym generalnym w 1914 r., do 26 000 jezuitów w 50 prowincjach, gdy zmarł w 1942 r.

● Liczba beatyfikowanych lub kanonizowanych jezuitów wzrosła z 91 do 141.

● Włodzimierz promował jedność między kościołami chrześcijańskimi, a zwłaszcza kościołów Wschodu i Zachodu.

General starszy● Zachęcił jezuitów do promowania praw i dobrobytu ludzi pracy oraz tworzenia szkół dla członków związków zawodowych w Stanach Zjednoczonych.  Być może zainspirowały go do tego jego własne doświadczenia jako młodego człowieka z organizacjami związkowymi we Lwowie.

● Zwracał uwagę jezuitów na potrzeby, prawa i postępy „Negroes” (czyli „Murzynów” sic, NY Times, 4) w Stanach Zjednoczonych.

● Według dr Nicholasa Murraya Butlera, który odwiedził Rzym w 1930 r., „Wszędzie mówiono mi, że ks. Ledóchowski będzie uznanym jednym z dwóch lub trzech najbardziej znaczących przywódców Zakonu” (4).

● Zwalczał atakujących jego zakon komunistów w Meksyku i Hiszpanii. 

● Uznany za wroga, był atakowany i nękany groźbami przez nazistowskie Niemcy, jak opisano później.

„Łączył głębokie uczucia religijne i wgląd duchowy z umiejętnością prowadzenia praktycznych działań” – stwierdził redaktor londyńskiego The Times (10).

Znajomość języków była bez wątpienia wielkim atutem Włodzimierza.  Oprócz łaciny, której nauczył się w szkole, mówił doskonale po niemiecku, francusku, polsku i włosku, a nawet trochę po angielsku, co umożliwiło mu ciągłe wtrącanie „God bless you” w rozmowach z gośćmi z Anglii lub Ameryki (10).



Wspieranie Polski

Chociaż Włodzimierz urodził się, wychował i kształcił w doskonałej niemczyźnie w Austrii w ciągu pierwszych 18 lat swojego życia, przez następne 20 lat mieszkał w Polsce, wzmacniając swoje uczucia do tego kraju.  Pozostał wierny tym uczuciom po objęciu stanowiska w Rzymie.

● 26 października 1918 r. wysłał krótki list do prowincjałów w Krakowie, w którym wyrażał radość z odzyskania przez Polskę suwerenności i podjął decyzję, aby zmienić nazwę prowincji jezuickiej z galicyjskiej na polską.  W liście tym wspomina Królową Polski Najświętszą Maryję Pannę jak i wielkich polskich jezuitów Piotra Skargę, Stanisława Kostkę and Andrzeja Bobolę.

● 11 czerwca 1920 r. „jako syn polskiej Prowincji” napisał  do prowincjała pismo z okazji obchodów jej setnej rocznicy.

● Jezuici przekonali papieża Piusa XI do uznania cudów polskiego jezuity, św. Andrzeja Boboli, który został kanonizowany 17 kwietnia 1938 r.


1942:  Śmierć w Rzymie

Włodzimierz Ledóchowski zmarł w Rzymie w wieku 76 lat 13 grudnia 1942 r., w połowie II wojny światowej, kiedy nazistowski sojusz państw Osi - Niemiec, Austrii, Japonii i Włoch był u szczytu.  Żył w okresie dramatycznych zmian.  Urodził się i wychował w feudalnym świecie Cesarskiej Austrii, a następnie spędził ponad 20 lat w polskim zaborze Cesarstwa Austriackiego, kolejne 9 lat jako przywódca jezuitów w krajach niemieckojęzycznych, a w końcu zamieszkując we Włoszech, gdzie przez 28 lat był przełożonym generalnym całego zakonu jezuitów i gdzie zmarł, pośród wielkich wyzwań i niewyobrażalnych zbrodni popełnianych w czasie II wojny światowej.

 

Komentarze Mieczysława Ledóchowskiego

W swojej książce o rodzinie „...aby pozostał nasz ślad” (1, s.109), Mieczysław cytuje członków rodziny i wielu innych, którzy wyrażali się o Włodzimierzu z wielkim szacunkiem i podziwem, jakby przyciszonym głosem, ale dłuższych czy wylewnych opinii nikt nie pozwalał sobie wydawać.

Zdaniem Mieczysława, Włodzimierz był najwybitniejszym z trojga najstarszych pośród rodzeństwa (Maria Teresa, Urszula i Włodzimierz) i dokonał największego dzieła, chociaż zbyt oddalony, nie specjalnie lubiany  - ponieważ, jak twierdzili niektórzy członkowie rodziny, rządził w Zakonie z żelazną dyscypliną, podobną do tej, którą jego młodszy brat, mój dziadek, Ignacy Ledóchowski, narzucił swoim dzieciom.

Moim zdaniem bardzo się od siebie różnili.  Włodzimierz wypracował sobie naczelną pozycję w ogromnej istniejącej organizacji, największym zakonie katolickim.  Był mężczyzną i podążał tradycją intelektualną, do której był dobrze przygotowany.  Bł. Maria Teresa i św. Urszula stworzyły zupełnie nowe organizacje.  Są o wiele mniejsze od zakonu jezuitów, ale ich ustanowienie i rozwój wymagały wiele inicjatywy i umiejętności.  Są modelami kobiecej cnoty: łagodne, kochające i opiekuńcze, dlatego też ich założycielki nazywano odpowiednio „Matką Afryki” i „Matuchną”.

 

 

Kontrowersja


Posądzenia o kolaborację i antysemityzm

Kiedy zapytałem Mieczysława o oskarżenia skierowane przeciwko Włodzimierzowi, odrzucił je: „to bzdura”.  Wydaje mi się jednak, że w dokumentacji rodzinnej, którą przygotowałem, musiałem o nich wspominać, bo jak by to nie było dla nas bolesne, trzeba przynajmniej uznać fakt, że takowe istnieją i poinformować o tym czytelników, którzy w przeciwnym wypadku byliby nieprzygotowani do ich omówienia.  Przedstawiłem więc poniżej informacje, które zgromadziłem na temat walk między Kościołem Katolickim i jezuitami, z jednej strony, a komunizmem i faszyzmem z drugiej, od czasów pierwszej wojny światowej do śmierci Włodzimierza.  Kończę ten artykuł przemyśleniami na temat antysemityzmu.


1920 - 1939:  Walka z komunizmem

Kiedy komunistyczne „bolszewickie” armie rosyjskie zaatakowały Polskę i próbowały zdobyć Warszawę w 1920 r., Nuncjusz (ambasador) papieski Achille Ratti był świadkiem terroru, jakiego doświadczali Polacy wobec tej inwazji, ale odważnie postanowił pozostać.  Włodzimierz Ledochowski był w pełni świadomy, że jego brat, generał Ignacy, walczył o Polskę w tej wojnie, za co został wysoko odznaczony.  Włodzimierz zapewne pamiętał, że jego stryjeczna babcia, Maria Rozalia została wydalona z carskiej Rosji za obronę Kościoła Katolickiego.

Żydzi dzielnie walczyli po polskiej stronie, miedzy innymi we Lwowie.  Ale ponieważ Marks, Trocki i szereg innych osób żydowskiego pochodzenia przewodziło komunistom, wielu antysemitów twierdziło, że komunizm był żydowskim spiskiem (podobnie jak inni twierdzili, że kapitalizm był żydowskim spiskiem – nie brakuje tych, którzy z chęcią obwiniają Żydów za cokolwiek). 

Wojna zakończyła się odzyskaniem niepodległości przez Polskę i zwycięstwem „Zachodu”, ale utrwaliła w Nuncjuszu „przekonanie, że komunizm był największym wrogiem, przed jakim kiedykolwiek stała chrześcijańska Europa”.  22 stycznia 1922 r. Nuncjusz został wybrany na papieża Piusa XI.  On wraz z Włodzimierzem wysłali jezuitów do Rosji, aby wesprzeć papieską misję niesienia pomocy, w tym francuskiego jezuitę, biskupa Michela d’Herbigny, który miał uprawnienia do konsekracji większej liczby biskupów w Rosji, jeśli uzna to za stosowne.  Jednak księża i biskupi zostali wychwyceni i aresztowani lub wysłani do obozów pracy, a d'Herbigny został przeniesiony poza Rosję (11).

1 grudnia 1924 r. Plutarco Calles został wybrany prezydentem Meksyku.  Wyrażał on lewicowo-komunistyczne żądania większej równości i redystrybucji ziemi.  W 1926 r. wprowadził państwowy ateizm i zaczął zamykać kościoły, konfiskować ziemię i brutalnie prześladować duchownych.  Kapłani uznani zostali za przestępców i musieli się ukrywać. 

Kosciol w HiszpaniiW 1927 r. wytropiono jezuitę, Michela Agustina Pro, któremu udało się wykrzyczeć „Viva Cristo Rey”(„Niech żyje Chrystus Król”), zanim został publicznie rozstrzelany w obecności dziennikarzy.  Wybuchła wojna domowa, w której zginęło 100 000 osób.  Do 1935 r. 4 000 księży zostało straconych lub wydalonych, a z wielu obszarów zostali całkowicie usunięci (11).

W 1931 r. partie republikańskie odniosły miażdżące zwycięstwo w Hiszpanii i poprzysięgły reformę systemu własności ziemi, poprawę edukacji i „ograniczenie wpływu duchowieństwa na społeczeństwo”.  Król Alfons XIII uciekł i schronił się we Włoszech Mussoliniego.  Budynki sakralne w Madrycie zostały spalone.  Jezuici stracili swoje domy, kościoły i uczelnie w Madrycie, Sewilli i innych dużych miastach.  W 1932 r. rząd republikański nakazał rozwiązanie Towarzystwa Jezusowego i wydalenie jezuitów z kraju.  Ale wielu z nich i innych księży pozostało, podając się za zwykłych robotników, aby służyć katolikom w ukryciu.  

W 1934 r. aresztowano dwóch jezuitów gdyż wyglądali jak kapłani.  Objęli się i, podobnie jak w Meksyku, zawołali „Viva Cristo Rey” („Niech żyje Chrystus Król”), zanim zostali zastrzeleni w starej kopalni.  W 1936 r. armia zbuntowała się przeciwko rządowi republikańskiemu, rozpoczynając hiszpańską wojnę domową.  Dla księdza wykrycie oznaczało śmierć.  Tego roku 48 jezuitów zostało zabitych (11).

Twierdzenie:  Papież Pius XI i Włodzimierz uważali Rosję i komunizm za głównego wroga Kościoła.
Odpowiedź:  Łatwo zrozumieć dlaczego.

 

1920 - 1935:  Faszyzm we Włoszech

Natomiast we Włoszech mieliśmy faszystów.  Benito Mussolini poprowadził wojska faszystowskie podczas masowej demonstracji zwanej „Marszem na Rzym”, a 29 października 1922 r. Król Wiktor Emmanuel III mianował go premierem, co było faktycznie zamachem stanu.  Znany nieformalnie jako Il Duce („Przywódca”), rozpoczął „Pacyfikację Libii”, zbombardował Korfu, zakazał strajków i użył swojej tajnej policji w celu ustanowienia państwa totalitarnego.  Ale ten reżym nie był tak morderczy, jak późniejszy nazizm w Niemczech, a ludzie żartowali, że roztrzepani Włosi potrzebują dyscypliny, a Mussolini sprawił, że pociągi kursowały na czas. 

Z punktu widzenia Kościoła Katolickiego reżim Mussoliniego miał w tym czasie pewne pozytywne cechy.  Uważał się za wroga komunizmu, a Kościół, podobnie jak Churchill i Roosevelt, mając do czynienia ze Stalinem, wyznawał tutaj zasadę, że „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”.  Reżim nie strzelał do księży i był gotów negocjować zwrot mienia kościelnego skonfiskowanego przez wcześniejsze rządy włoskie.  Tak więc papież Pius XI, który negocjował również konkordaty z krajami takimi jak Polska, podpisał konkordat z Mussolinim: tak zwane Traktaty Laterańskie podpisane 11 lutego 1929 r.  Kościół otrzymał rekompensatę finansową za wcześniejsze konfiskaty, a maleńki Watykan zostało uznany za niepodległe państwo otoczone, a zatem na zawsze zależne od dobrej woli Włoch.

Via della ConziliazionePapież zobowiązał się do zachowania wieczystej neutralności w stosunkach międzynarodowych, co później będzie dręczyło Watykan.  Mussolini rozpoczął budowę wielkiej Via della Conciliazione („Alei Pojednania”) prowadzącej do Placu Świętego Piotra.

W miarę upływu lat trzydziestych pogłębiał się konflikt między Kościołem a reżimem faszystowskim, który stał się bardziej ateistyczny i starał się przejąć młodzieżowe grupy Kościoła.  W 1931 r. Papież Pius XI wydał encyklikę Non abbiamo bisogno („Nie potrzebujemy”), w której potępił „pogańskie wielbienie państwa” i prześladowanie Kościoła.  Papież zgodził się jednak na prośbę Mussoliniego poprzeć generała Franco zwalczającego komunistów w Hiszpanii, co nie było szczególnie zaskakujące, zważywszy opisane wcześniej ataki komunistyczne na Kościół.

Twierdzenie:  Papież Pius XI i Włodzimierz wspierali wzrost faszyzmu we Włoszech (Conor Cruise O'Brien, 13).
Odpowiedź:  Jest tyle zarzutów, że z chęcią wsparli włoski faszyzm (6) jako bastion przeciwko komunizmowi, iż, jakkolwiek samemu nie widziałem żadnych dowodów, jestem skłonny je zaakceptować.  Z pewnością nienawidzili komunizmu i negocjowali Traktaty Laterańskie, co musiało wpłynąć na ich sposób myślenia.  Włoski reżim został uznany za stosunkowo łagodny, a polski rząd nadal utrzymywał z nim dobre stosunki, podobnie jak wielu członków naszej rodziny. 

Twierdzenie:  To rzekome wsparcie było spowodowane tym, że byli antysemitami.
Odpowiedź:  Nie.  Nawet jeśli papież i Włodzimierz poparli wzrost faszyzmu, jest bardzo mało prawdopodobne, że antysemityzm był tego przyczyną, ponieważ po przejęciu władzy Mussolini nie uchwalił żadnych ustaw rasowych, co uczynił o wiele później.  W partii faszystowskiej byli Żydzi i wydawano żydowską faszystowską gazetą La Nostra Bandiera.  Po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech papież wykorzystał swoje stosunki z Mussolinim, aby zmusić go do łagodzenia antysemickich ustaw Hitlera.

 

1936: Oś;  1938: Manifest rasistowski Mussoliniego

MussoliniW 1936 r. Mussolini dołączył do Hitlera, wspierając generała Franco w hiszpańskiej wojnie domowej i wysłał tam włoskie wojska.  W październiku 1936 r. Włochy podpisały historyczny traktat z Niemcami, zwany „Osią” po tym, gdy Mussolini powiedział, że reszta Europy będzie się obracać wokół osi Rzym-Berlin.

Mussolini zaczął wtedy wprowadzać antysemicką politykę rasową Hitlera.  14 lipca 1938 r., prawie dwa lata po ustanowieniu traktatu Osi, opublikował tzw. Manifest rasistowski, pozbawiając Żydów włoskiego obywatelstwa i innych praw.

Papież odpowiedział w oświadczeniu skierowanym do pielgrzymów belgijskich:  „Dobrze zapamiętajcie, że… Abraham jest naszym patriarchą i praojcem.  Antysemityzm jest nie do pogodzenia… to ruch, z którym my, chrześcijanie, nie możemy mieć nic wspólnego… chrześcijanin nie może brać udziału w antysemityzmie… to jest niedopuszczalne… duchowo my wszyscy [chrześcijanie] jesteśmy Semitami… ”. 

Nawet w swoim bardzo krytycznym artykule o papieżu Piusie XI i Włodzimierzu, O’Brien przyznaje, że papież publicznie potępił włoski rząd za „haniebne naśladowanie” niemieckiego rasistowskiego prawa i zauważa, że „to niewątpliwie uratowało większość włoskich Żydów” (12).

Twierdzenie:  Papież Pius XI, któremu doradzał Włodzimierz, poparł antysemicką politykę Mussoliniego.
Odpowiedź:  Nie.  On się jej przeciwstawiał.  Przeczytaj co powyżej.

Antysemicka polityka Mussoliniego była nadal dość łagodna, a Żydzi w dalszym ciągu uciekali z Niemiec do Włoch, o czym świadczy przykład Włodzimierza pomagającego żydowskiemu uchodźcy wymienionemu poniżej.  Zwykli Włosi byli w większości przeciwni ustawom rasowym, a Mussolini sam jakoby powiedział, że te ustawy były głupie.

Włochy nie poparły niemieckiej inwazji na Polskę we wrześniu 1939 r.  Na początku 1940 r., zanim Włochy przystąpiły do wojny po stronie niemieckiej, moja matka Maria Morawska i jej brat otrzymali fałszywe włoskie paszporty od włoskiego ambasadora w Polsce, aby mogli opuścić okupowaną przez Niemcy Polskę.  Nie byli Żydami.  Były też jednak przypadki, gdy Włochy pomagały Żydom w ucieczce z okupowanej Polski do Włoch.  Znanym przykładem jest Żydówka Alicja Eber, która została aresztowana przez gestapo i była przetrzymywana w warszawskim więzieniu Pawiaku za pomoc innym Żydom.  Dzięki staraniom włoskiej ambasady ona i jej żydowski mąż, architekt Edward Zachariasz Eber, zostali zwolnieni po czym uciekli do Włoch, gdzie przeżyli wojnę ukrywając się między innymi w Trieście, jak to przedstawiono w filmie dokumentalnym Bożeny Hockuby.  Włosi nie mogli tego zrobić dla wszystkich, ale byli gotowi pomóc w kilku indywidualnych przypadkach, nawet jeśli byli to Żydzi.

Tym niemniej Żydzi we Włoszech byli w wielkim niebezpieczeństwie, zwłaszcza w czasie Zagłady, kiedy to Niemcy okupowały Włochy w 1943 r., i zaczęli ich tam aresztować i deportować na dużą skalę. 

Twierdzenie:  Następny papież, Pius XII „nigdy nie opublikował niczego, co mogłoby rozgniewać Hitlera” (13).
Odpowiedź:  Uczynił to.  W 1943 r. L'Osservatore Romano, watykański dziennik kierowany przez papieża Piusa XII, zaprotestował i nazwał te deportacje „bezzasadnymi, niechrześcijańskimi i nieludzkimi” (16, s. 63).  Zobacz także fragmenty tego artykułu dotyczące encyklik z 1937 i 1939 r., Radia Watykańskiego i wypowiedzi papieża Piusa XII poniżej.  Ale to wszystko było zdecydowanie za mało.

Okupacja niemiecka nie trwała długo i na szczęście 80 procent włoskich Żydów przeżyło wojnę.



Lata 1930-te:  nazistowskie Niemcy

Mein KampfHitler spędził w Niemczech większość lat dwudziestych, część z nich w więzieniu, budując swój ruch faszystowski.  W 1926 r. opublikował swój manifest, książkę Mein Kampf („Moja walka”), w której przysiągł położyć kres bliźniaczemu złu, które widział na świecie: marksizmowi i żydostwu.

Po wyborach w 1930 r. naziści stali się drugą co do wielkości partią polityczną.  Hitler został mianowany kanclerzem 30 stycznia 1933 r., otworzył pierwszy obóz koncentracyjny pod Berlinem 12 marca, rozpoczął bojkot żydowskich sklepów w całym kraju 1 kwietnia, otworzył drugi obóz koncentracyjny w Dachau w czerwcu, ogłosił NSDAP jedyną partią polityczną w lipcu i opuścił Ligę Narodów 14 października.  W lipcu 1934 r. na rozkaz Hitlera SS-mani zamordowali poważanego weterana wojennego i byłego kanclerza, generała Schleichera.  Taki los lub śmierć w obozach koncentracyjnych spotkał innych czołowych polityków, którzy odmówili współpracy.  Hitler został oficjalnie ogłoszony Führerem („Liderem”) w sierpniu 1934 r.  Nazistowscy szturmowcy (od których Hitler się oficjalnie odżegnywał) początkowo koncentrowali się na ich pierwszym wrogu, komunistach, których bito lub zabijano w całym kraju.  Następnie coraz bardziej skupiali swoją uwagę na ich drugim wrogu: Żydach.

W międzyczasie Kościół prowadził długie negocjacje z Niemcami, czego rezultatem był Reichskonkordat z czerwca 1933 r. 

Twierdzenie: Oznaczało to, że Kościół popierał nazizm (a Einstein:„Od kiedy to można zawrzeć układ z Chrystusem i szatanem jednocześnie?”)
Odpowiedź:  Nie.  Polityka Kościoła polegała na negocjowaniu konkordatów z kilkoma krajami w tym czasie, w tym z Włochami i Polską.  Negocjacje z innym państwem lub grupą państw – jak na przykład Brexiteerzy negocjujący umowę o wystąpieniu z UE, którą próbują zniszczyć - negocjacje handlowe Stanów Zjednoczonych czy też nowe negocjacje Kościoła z Chinami w sprawie konkordatu, nie oznaczają poparcia dla ich rządów.  Fakt, że w 1938 r. premier Wielkiej Brytanii Chamberlain podpisał umowę monachijską dotyczącą przyłączenia do Rzeszy Niemieckiej części Czechosłowacji, nie jest zazwyczaj używany do argumentowania, iż poparł wówczas Hitlera - choć tak można to ocenić.  Tymczasem naziści w rzeczywistości atakowali Kościół:

Konkordat został zerwany niemal natychmiast po jego podpisaniu, kiedy to w lipcu naziści ogłosili ustawę o sterylizacji, zaczęli rozwiązywać Katolicką Ligę Młodzieży i zwiększać nękanie i aresztowania duchownych, mniszek i świeckich działaczy pod zmyślonymi zarzutami.  Dwa tysiące urzędników Bawarskiej Partii Ludowej zostało pojmanych, a Katolicka Partia Centrum została rozwiązana.

 

Marzec 1937:  Encyklika papieska

Papież Pius XI14 marca 1937 r., w Niedzielę Palmową, gdy nazistowska polityka antysemicka stawała się coraz bardziej oczywista, encyklika Mit Brennender Sorge („Z palącą troską”) była czytana w każdym kościele katolickim w Niemczech.  Pius XI potępił w niej „bałwochwalczy kult, który zastąpił wiarę w prawdziwego Boga religią narodową oraz mitem rasy i krwi”.  „Ta wypaczona ideologia” przeciwna była nauczaniu Kościoła „zgodnie z którym był dom dla wszystkich narodów i narodów”.  Encyklika domyślnie atakowała Hitlera jako „prorokiem nicości”.  Została opracowana przez komitet składający się z niemieckich kardynałów i przyszłego papieża Piusa XII (6,11). 

Ta encyklika wywarła ogromny wpływ na całym świecie, jak i w samych Niemczech, do których, co może wywołać zdumienie, 300 000 egzemplarzy zostało potajemnie przemyconych.  Hitler był wściekły.  Przejęto dwanaście katolickich pras drukarskich, 37 braci franciszkanów zostało poddanych „procesowi moralności”, setki ludzi uwięziono lub wywieziono do obozów koncentracyjnych, a Goebbels napisał, że „po wojnie ... kwestię Kościoła trzeba będzie generalnie rozwiązać... Różnice między światopoglądem chrześcijańskim i bohatersko-niemieckim są nie do pogodzenia".

W lipcu 1937 r. 800 000 osób protestowało przeciwko „narodowemu socjalizmowi”, biorąc udział w pielgrzymce Aachener zorganizowanej przez Kościół pomimo przeszkód ze strony władz nazistowskich.  Agenci urzędu bezpieczeństwa Rzeszy spisali nazwiska zidentyfikowanych uczestników w celu ich późniejszego prześladowania.  Dzisiaj milion ludzi może demonstrować przeciwko Brexitowi, co nie zmienia decyzji brytyjskiego rządu, ale oznacza to, że wielu ma odwagę się temu przeciwstawiać.

 

Listopad 1938:  Noc kryształowa

12 marca 1938 r. Niemieckie wojska wkroczyły do Austrii nie napotykając żadnego sprzeciwu po czym ogłoszono Anschluss („Unię”) z Niemcami.  Himmler bezzwłocznie założył piąty obóz koncentracyjny, Mauthausen, tym razem w Austrii.

28 października 1938 r. nazistowskie władze wydały dokumenty deportacyjne 18 000 polskim Żydom.  Zostali zabrani do polskiej granicy.  Polska haniebnie odmówiła ich przyjęcia i wielu stało się uchodźcami obozującymi na niczyjej ziemi między Niemcami a Polską, dopóki kilka miesięcy później nie uzgodniono porozumienia między tymi dwoma krajami.

7 listopada 1938 r. polski Żyd Herschel Grynszpan, rozwścieczony deportacją polskich Żydów przez Niemcy, w tym jego rodziców, zastrzelił Ernsta voma Ratha, urzędnika ambasady niemieckiej w Paryżu.

Synagoga w Berlinie9 listopada 1938 r., kilka godzin po śmierci vom Ratha z powodu odniesionych ran, Hitler wykorzystał to jako pretekst do rozpętania w Niemczech pogromu, który zapisał się w historii jako Kristallnacht, czyli „Kryształowa noc” (Noc roztrzaskanego żydowskiego szkła i kryształów rozrzuconych po ulicach, czy też noc „krystalizacji”, czyli oczyszczenia narodu niemieckiego).  Przywódca SS Reinhard Heydrich z dumą poinformował o zniszczeniu 7 500 żydowskich przedsiębiorstw, spaleniu 267 synagog i zamordowaniu 91 Żydów (11).  30 000 Żydów zostało aresztowanych i osadzonych w obozach koncentracyjnych (6).  

O tej rzezi donosili zagraniczni dziennikarze będący świadkami tych wydarzeń, wywołując wzburzenie na całym świecie.  Pius XI, wspierany przez kilku kardynałów i innych przywódców Kościoła, dołączył do rządów państw Zachodu, potępiając pogrom.  

W odpowiedzi naziści aresztowali księża, zorganizowali masowe demonstracje przeciwko katolikom i Żydom, a bawarski gubernator oświadczył: „Każda wypowiedź papieża w Rzymie jest podżeganiem Żydów na całym świecie do agitowania przeciwko Niemcom”.  21 listopada, w przemówieniu do katolików świata, papież odrzucił nazistowskie wywody o wyższości rasowej i podkreślił, że istnieje tylko jedna rasa ludzka.  Nazistowski minister pracy oświadczył: „Żadne współczucie dla Żydów nie będzie tolerowane.  Zaprzeczamy oświadczeniu papieża, że istnieje tylko jedna rasa ludzka. Żydzi są pasożytami.” (6)

Twierdzenie:  Papież, któremu doradzał Włodzimierz, popierał nazistowską politykę antysemicką.
Odpowiedź:  Nie.  W 1937 r. Papież opublikował stanowczo sformułowaną encyklikę, po czym w 1938 r. potępił pogrom „Nocy kryształowej”.



1939:  Nieopublikowana encyklika i śmierć papieża Piusa XI

W 1938 r. papież Pius XI próbował przygotować kolejną encyklikę potępiającą rasizm, antysemityzm i brutalny niemiecki nacjonalizm - Humani Generis Unitas („Jedność rasy ludzkiej”).  Została ona przygotowana przez Johna LaFarge’a oraz dwóch innych jezuitów i dostarczona latem ich przełożonemu generalnemu Włodzimierzowi Ledochowskiemu.  Chociaż miała przeciwstawiać się antysemityzmowi, zawierała uwłaczające uwagi, np. że Żydzi byli „zaślepieni wizją materialnej dominacji i zysku” i byli odpowiedzialni za śmierć Chrystusa - „niszczycielami swojego własnego narodu” (6).

14 sierpnia 1938 r., w ramach intensyfikacji nazistowskich ataków na Kościół, jezuici w Berlinie otrzymali list od władz niemieckich: „… szkóły, które prowadzicie, nie mogą być już uznane… nie będziecie już przyjmować nowych uczniów”.  Następnie w październiku wystosowano kolejny list do jezuitów z informacją, że „wszystkie szkoły wyznaniowe muszą zostać zamknięte do marca 1940 r.”  Tak więc niemiecka młodzież nie miała już podlegać wpływem jezuitów ani innych grup religijnych (11).

W listopadzie 1938 r. papież potępił pogrom Kryształowej Nocy, i w odpowiedzi naziści atakowali Kościoł i Żydów jak wspomniano wcześniej.

Włodzimierz dostarczył papieżowi projekt encykliki dopiero 21 stycznia 1939 r., ale zalecił ostrożność, gdyż uznał, że język niektórych fragmentów był nadmierny.  Papież chciał przedstawić ją na spotkaniu biskupów 11 lutego, a następnie opublikować, ale zmarł dzień przed tym spotkaniem, 10 lutego, z projektem encykliki leżącym jakoby na biurku.  Istnieje niepotwierdzona teoria, że ponieważ jego lekarzem był ojciec kochanki Mussoliniego, papież Pius XI został w istocie rzeczy zamordowany (6), być może nawet na rozkaz Hitlera, w którym to przypadku okazał się męczennikiem (12).

Mussolini zaśmiał się i powiedział: „W końcu ten uparty starzec nie żyje”.  Francuska komunistyczna gazeta donosiła „papież ze wszystkich ludzi stał się orędownikiem wolności”, a brytyjski dziennik napisał „Pius… stał się jedną z wybitnych światowych postaci… umarł na swoim stanowisku” (11).

Twierdzenie:  Włodzimierz opóźnił encyklikę, ponieważ popierał nazizm.
Odpowiedź:  Stwierdzenie, że przełożony generalny jezuitów wspierał nazistów atakujących Kościół i zamykających szkoły jezuickie w Niemczech, wydaje się bardzo mało prawdopodobne.  Można domniemywać, iż miał nadzieję przekonać ich do tego, aby zezwolili na dalsze funkcjonowanie tych szkół.  Katolicka hierarchia w Niemczech pomogła opracować encyklikę z marca 1937 r., ale obawiając się większych prześladowań samego Kościoła ze strony nazistów, mogła być niechętna dalszemu prowokowaniu Hitlera i / lub sądziła, że to nie był dobry czas na kolejną encyklikę.  Uwagi o Żydach zawarte w projekcie były bardzo nieprzychylne i mogły zostać wykorzystana przez nazistów.

 

Październik 1939:  Opublikowana encyklika

Następny papież, Pius XII, postanowił nie publikować projektu encykliki swojego poprzednika.  Zamiast tego 12 października 1939 r. opublikował encyklikę Summi Pontificatus („O Pontyfikacie”), która miała podobny tytuł - O jedności społeczeństwa ludzkiego i która zawierała wiele podobnych argumentów, unikając większości negatywnych komentarzy na temat Żydów występujących we wcześniejszym projekcie.  Wyrażała sprzeciw wobec każdej formy wrogości rasowej.  „Nie ma prawdziwych różnic rasowych: rasa ludzka tworzy jedność”, ponieważ „jeden Bóg stworzył wszystkie narody, aby zamieszkiwały ziemię” (6).

Komentarz:  Jeśli argumentuje się, że Włodzimierz, jako bliski doradca dwóch papieży, był częściowo odpowiedzialny za nieopublikowanie encykliki z 1938 r., to powinien być też w pewnej mierze uznany za opublikowanie encykliki z 1937 r. oraz encykliki z 1939 r.

Twierdzenie:  Papież Pius XII „nigdy nie opublikował niczego, co mogłoby rozgniewać Hitlera” (13).
Odpowiedź:  Owszem, uczynił to.  Pius XII, zanim został papieżem, był współautorem encykliki z marca 1937 r., a następnie, jako papież, opublikował encyklikę z października 1939 r.  Ale z pewnością było to zdecydowanie za mało.  Zobacz także fragmenty na temat Radia Watykańskiego i papieża Piusa XII poniżej.



Czy opóźnienie publikacji przyczyniło się do Zagłady?

Hitler w Mein Kampf opublikowanym w 1926 r. wyrażał opinię, że Żydzi są jednym z jego dwóch głównych wrogów.  Podjął politykę antysemicką (i łagodniejszą politykę antykatolicką) niemal natychmiast po dojściu do władzy w 1933 r.  W ciągu kilku lat zbudował ogromną flotę okrętów podwodnych, aby zaatakować państwa Zachodu.  Dopiero w kwietniu 1939 roku postanowił zaatakować Polskę.  Rok po zajęciu Polski, w październiku 1940 r., zaczął budować tam getta.  Formacje SS brutalnie zamordowały tysiące Żydów podczas inwazji na Rosję od czerwca 1941 r., ale decyzja w sprawie „ostatecznego rozwiązania” została formalnie podjęta dopiero na konferencji Wannsee pod Berlinem w styczniu 1942 r.

Według Hermanna Rauschninga (12) Hitler zamierzał „unicestwić chrześcijaństwo”.  Zignorował encyklikę papieża Piusa XI z marca 1937 r., jego potępienie pogromu Kryształowej Nocy w listopadzie 1938 r. oraz encyklikę papieża Piusa XII z października 1939 r.  Wydaje mi się wysoce nieprawdopodobne, aby dodatkowa encyklika przeciwko rasizmowi wydana w 1938 r. lub w 1939 r. powstrzymała Zagładę, która formalnie zaczęła się dwa lata później.


Wojna, księża i jezuici

Wlodzimierz w Rzymie30 września 1938 r. premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain podpisał w Monachium porozumienie z przywódcami Niemiec, Włoch i Francji w sprawie przyłączenia do Niemiec regionu Sudetów będącego częścią Czechosłowacji i jej buforem obronnym przed niemiecką agresją.  Po powrocie do kraju wypowiedział te pamiętne słowa: „Sądzę, że przywiozłem pokój naszym czasom”.  

Na ogół nie uważa się, że skoro podpisał tę umowę z nazistowskimi Niemcami, Chamberlain popierał Hitlera (choć być może tak należałoby to ocenić).

15 marca 1939 r. naziści zaatakowali resztę Czechosłowacji i wkrótce potem wśród tysięcy osób wywiezionych do obozów koncentracyjnych znalazło się też 437 księży katolickich (11).

1 września 1939 r. Niemcy zaatakowały Polskę po czym okupowały zachodnią część kraju.  Nieco ponad dwa tygodnie później Rosja Radziecka zaatakowała wschodnią połowę Rzeczpospolitej.  Dzień po zajęciu Warszawy aresztowano 330 księży, a duchowieństwo poddano brutalnym prześladowaniom.  Było całkowicie na łasce gestapo.  Kilkunastu jezuitów zostało zabitych, a dwóch, Tadeusz Podbieński i Franciszek Wawrzyniak, zmarło w więzieniu jeszcze przed
końcem 1939 r. (11)

„Wielu jezuitów zachowało milczenie, ale kilku w wypowiedziach z ambony potępiło nazistowskie okrucieństwa, ryzykując deportację i śmierć.  Wielu pozostało biernych, ale kilku udzielało schronienia ratowało Żydów przed eksterminacją, wiedząc, że jeśli zostaną schwytani, zginą zarówno oni, jak i ci, których chronią.”  Wielu jezuitów kontynuowało swoją działalność jak zwykle, ale kilku przeszło do podziemia, aby dołączyć do ruchu oporu (11).

We wrześniu 1946 r. francuski dziennik Le Monde poinformował, że w czasie wojny co najmniej 44 jezuitów zostało zabitych w Polsce, 20 spalonych żywcem przez SS, 7 rozstrzelanych w Niemczech, 2 powieszonych na Jawie, 2 straconych we Włoszech, a jeden zadźgany na śmierć na Filipinach.  Niemiecki jezuita został stracony za udział w próbie zabójstwa Hitlera zorganizowanej przez von Stauffenberga w 1944 r.  Le Monde stwierdził, że jego lista jest niepełna (14).

Komentarz:  Nie jest to opowieść o miłej współpracy jezuitów z faszystowskimi Niemcami, Włochami i Japonią.

 

1939 - 1942:  Włodzimierz przeciw nazistom

Po wybuchu wojny Włodzimierz nie pozostał lojalny swojej niemieckiej edukacji ani też Austrii, krajowi, w którym się urodził i sojuszniku Niemiec.  Wręcz przeciwnie, słabego już zdrowia w wieku 73 lat, walczył z nim, gdzie i jak tylko mógł, dosłownie aż do śmierci, „zyskując sobie zajadłą wrogość nazistów” – jak to ujął NY Times” (4).

Wobec możliwości załamania się komunikacji międzynarodowej Włodzimierz wysłał asystentów regionalnych do różnych części świata, w których działali jezuici, udzielając im prawie pełnych uprawnień do podejmowania decyzji na miejscu. 

Sam Włodzimierz pozostał w Rzymie, który – należy to mieć na uwadze - był stolicą faszystowskich Włoch, najważniejszego sojusznika nazistowskich Niemiec od czasu przystąpienia do wojny w czerwcu 1940 r.  Tutaj on i inni mogli zostać aresztowani i wywiezieni do obozu koncentracyjnego lub doświadczyć jeszcze gorszego losu w każdym momencie.  Tutaj prowadził swoją kampanię przeciwko nazistowskim Niemcom zarówno otwarcie, przez Radio Watykańskie, jak i potajemnie, poprzez agentów wywiadu.  On i jego zakon skrycie pomagali żydowskim uchodźcom.

Nekrolog opublikowany w szwajcarskiej gazecie Die Weltwoche (Tydzień na Świecie) w grudniu 1942 r. zawierał łatwe do odszyfrowania zdanie: „kiedy bitwa między wolnością a niewolnictwem na całym świecie sięgnęła szczytu, Włodzimierz bez wahania stanął po stronie wolności” (21).

 

 

Radio Watykańskie

Radio Watykańskie, prowadzone przez jezuitę Filippo Soccorsi, było w dużej mierze pod kontrolą Włodzimierza (16, s. 62).  Pomimo protestów i gróźb ze strony Niemiec i Włoch (4) wielokrotnie transmitowało doniesienia o nazistowskich okrucieństwach wobec Żydów (16, s. 63), a także wobec księży i społeczeństw okupowanych krajów, w tym o antysemickich ekscesach we Francji Vichy.  Prezenterem był jezuita, członek personelu  Włodzimierza (4).

Radio emitowało audycje kardynała Hlonda z Polski, wówczas na emigracji w Rzymie, jak też przedstawiało porównania z drugą połową Polski okupowaną przez Rosję Radziecką.  „Niemcy stosują te same metody, być może nawet gorsze niż te stosowane przez Sowietów.  Jeszcze bardziej gwałtowne i uporczywe są ataki na elementarną sprawiedliwość i przyzwoitość w tej części Polski, która znalazła się pod administrację niemiecką”. (16, s. 62)

Niemcy zaprotestowali twierdząc, że te transmisje były stronnicze na korzyść aliantów i były antyniemieckie, co z pewnością większości czytelników uzna za jak najbardziej słuszne.  Jednak papież Pius XI przyrzekł „wieczystą neutralność w stosunkach międzynarodowych” w zamian za uznanie przez Włochy niepodległej państwowości Watykanu zgodnie z konkordatem zawartym w 1926 r.

Po pewnym czasie papież Pius XII zarządził, aby wszystkie transmisje były uprzednio zatwierdzone przez Watykańskiego Sekretarza Stanu (odpowiednik Ministra Spraw Zagranicznych).  W końcu w kwietniu 1941 r. rządy Niemiec i Włoch zażądały, aby Radio Watykańskie z siedzibą we Włoszech, państwie Osi, po prostu nie dopuszczało do tych „stronniczych” transmisji.

Nie wiemy, jak poważne były groźby wobec niepodległości Watykanu, ale wiemy, że papież Pius XII ostatecznie uległ i nakazał, aby radio wstrzymało się od jakichkolwiek wzmianek na temat Niemiec (16, s. 62).  To musiało być bardzo bolesne dla Włodzimierza.  Był słaby i stary.  Zmarł w następnym roku.

Komentarz:  Nie obwiniajcie Włodzimierza.


Kierowanie siecią wywiadowczą

Istnieją dowody na to, że Włodzimierz dowodził siecią agentów przemycających ważne informacje wojskowe i inne informacje między okupowaną Europą a aliancką kwaterą główną w Londynie.

Wewnętrzny raport niemieckiego wywiadu dla Reichsmarshala Hermanna Göringa z lipca 1941 r., z czasów zanim Japonia przystąpiła do wojny, został znaleziony w archiwach londyńskiej dzielnicy Kew i przekazany mi przez mojego dobrego przyjaciela Franka Rozwadowskiego.  

Raport do GoeringaWyrażane jest w nim niezadowolenie z tego, że Włodzimierz korzystał z japońskich agentów „w celu prowadzenia nielegalnej korespondencji z polskim ruchem oporu w Wilnie za pośrednictwem japońskiego kuriera dyplomatycznego między ambasadą rzymską a ambasadą berlińską”.

„Ledochowski otrzymał i przekazał kilkakrotnie ważne informacje wojskowe na temat Niemiec ... duża część nielegalnej poczty kurierskiej ... z pewnością zostanie przekazana emigracyjnemu rządowi Sikorskiego w Londynie”.  Według Japończyków jeden z raportów z Wilna do Ledóchowskiego „został przechwycony i rozpatrzony w ramach niemieckich prześladowań księży katolickich w Rosji” (17).

NY Times miał rację pisząc, że Włodzimierz „swoją działalnością wywołał zaciekłą wrogość nazistów” (4).

 

Pomaganie żydowskim uchodźcom w Rzymie

Jak wcześniej wspomniano, podczas gdy Zagłada we Włoszech miała miejsce na znacznie mniejszą skalę niż w innych państwach Osi, w końcu rozpoczęły się wywózki do obozów śmierci.  Jezuici Włodzimierza ukryli kilku włoskich Żydów w Kolegium Niemieckim w Rzymie, a następnie przemycili ich do Szwajcarii (11).

SeptuagintKiedy byłem bardzo przygnębiony zarzutami wobec Włodzimierza, ogromnie poruszyła mnie wiadomość od syna żydowskiego uchodźcy z Niemiec, który przeżył wojnę.

Ten żydowski uchodźca, Abraham, mieszkał w Berlinie i znalazł się w gronie 18 000 polskich Żydów, którzy otrzymali nakaz wydalenia 28 października 1938 r., po którym nastąpił pogrom Kryształowej Nocy.  Abraham i jego ojciec zostali wsadzeni do pociągu i przewiezieni na polską granicę, ale Polska haniebnie odmówiła Żydom prawa powrotu i większość z nich znalazła się w prowizorycznym obozie dla uchodźców, między granicami na ziemi niczyjej. 

Kilka miesięcy później rząd RP zdecydował się ich jednak przyjąć.  Zezwolono im powrócić do domu w Niemczech, aby mogli zabrać swoje rzeczy, po czym rodzina pojechała do Polski, z wyjątkiem Abrahama, którego postanowiono wysłać do szkoły w Anglii. 

Brytyjski konsulat odmówił następnie wydania Abrahamowi wizy (co nie było niczym niezwykłym w kraju, który również nie zezwalał Żydom na ucieczkę do Palestyny i wciąż ma agresywne podejście do uchodźców, co ilustruje propaganda wokół referendum w sprawie Brexitu).  

Ponieważ Włochy nie wymagały wiz, Abraham odwiedził włoskie biuro turystyczne w Berlinie i kupił bilet „na wakacje”.

Następnie, finansowany przez krewnych z Południowej Afryki, spędził rok w Rzymie, chodząc tam do szkoły. 

Na początku czerwca 1940 r., kiedy krążyły słuchy, że Włochy wkrótce wezmą udział w wojnie jako sojusznicy Niemiec i zaczną aktywniej prześladować włoskich Żydów, co później uczyniły, Abraham postanowił uciec do pobliskiej neutralnej Turcji, na co potrzebował polskiej aprobaty na swoim niemieckim (lub być może włoskim) dokumencie tożsamości.  Poszedł więc do polskiego konsulatu w Rzymie, który grubiańsko odmówił mu pomocy.  (Nie wiemy, co podczas niemieckiej okupacji Polski sądzili urzędnicy konsularni polskiego rządu na uchodźstwie, gdy odwiedził ich ktoś, kto mówił doskonałą niemczyzną i nie znał polskiego.)

Bernard WassersteinWspółlokator Abrahama był artystą odnawiającym wówczas biuro Włodzimierza Ledóchowskiego w Kurii Generalnej (siedzibie jezuitów).  Zaproponował, że zabierze Abrahama do przełożonego generalnego, o którym mówiono, że jest życzliwy, aby poprosić o jego pomoc i radę.  Generał zwrócił się do Abrahama po polsku, na co on odpowiedział po niemiecku.  Generał zapytał go po niemiecku, jaki był więc jego związek z Polską?  Abraham odpowiedział, że jego ojciec urodził się w miejscu, o którym prawie nikt nie słyszał: w Krakowcu.  Przełożony Generalny uznał, że to musi być prawda.  Wiedział o tym miasteczku, ponieważ tam był dwór teściowej jego brata, generała Ignacego, dwór, który jego bratanek Włodzimierz miał odziedziczyć ale wiedział też, że ta miejscowość była mało znana. 

On the EvePrzełożony Generalny tylko skinął głową i powiedział swojemu asystentowi, aby poszedł z Abrahamem do polskiego konsulatu.  

Tym razem konsulat potraktował go „tak, jakby sam był księciem Kościoła”.  Dostał pieczątke, wyjechał do Turcji i przeżył wojnę.

Wpis Abrahama Wassersteina w Wikipedii potwierdza, że Kościół Katolicki pomógł mu uciec.  Został wybitnym profesorem klasyki w Glasgow, Leicester i na Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie.  Jedną z jego głównych prac była książka na temat Septuaginty, najbardziej wpływowej greckiej wersji Starego Testamentu (18).  Jego syn Bernard Wasserstein został wybitnym profesorem historii w Glasgow, Leicester, Oksfordzie i Chicago i jest autorem kilku fascynujących książek, w tym On the Eve, czyli „w przededniu”, o Żydach Europy przed wojną, oraz Vanishing Diaspora, czyli o zanikającej diasporze, o Żydach w Europie od czasów wojny (19).  Teraz mieszka w Holandii i mógł mi opowiedzieć tę historię.

Krewni Abrahama w Południowej Afryce nazywali się Laubowie.  W ramach trwającej do dziś przyjaźni między naszymi rodzinami poznał mojego ojca Włodzimierza, kiedy odwiedzał ich wiele lat później w Johannesburgu (20).


Nie był świętym

Mieczysław (1, s. 109) napisał, że papież Jan Paweł II zapytał kiedyś późniejszego przełożonego generalnego jezuitów, dlaczego jezuici nie próbują beatyfikować swojego znanego poprzednika, Włodzimierza, na co przełożony generalny odpowiedział, że „Albo jest się świętym, albo dobrym generałem”

Zakony założone przez bł. Marię Teresę i św. Urszulę nie miały na początku świętych.  Wielu jezuitów, w tym Ignacy Loyola, zostało już uznanych za świętych, wielu z nich jako męczenników, ale Włodzimierz nie był męczennikiem.  Być może jezuici po prostu nie próbowali doszukać się cudów, a może po prostu ich nie było.  Dwoje rodzeństwa zostało w ten sposób ogromnie uhonorowanych, być może jeszcze jedno byłoby zbyt wiele.  A może powodem są różnice poglądów dotyczących stosunku Włodzimierza do faszyzmu.  Mieczysław zasugerował jeszcze jeden powód: Włodzimierz wzbudzał posłuch swoim surowym podejściem, a więc był szanowany, ale nie ukochany przez swoich podwładnych.

W każdym razie wszystkie relacje zgadzają się co do tego, że Włodzimierz był pokorną osobą, która nie zabiegałaby o tak wielkie zaszczyty.  A my wśród milionów też nie jesteśmy świętymi. 

 

Czy Włodzimierz był jednak antysemitą?

Włodzimierz wychowywał się w elicie feudalnego Cesarstwa Austriackiego, które Żydzi uważali za raczej paternalistyczne w stosunku do Żydów.  Niektórzy z nich dopatrywali się nawet życzliwej postaci dziadka w cesarzu Franciszku Józefie.  Nie mam dowodów świadczących o własnych opiniach Włodzimierza na temat Żydów, ale przyjmuję że być może miał typowe uprzedzenia wynikłe ze swojego pochodzenia społecznego, wykształcenia i Kościoła.  Słyszałem je osobiście, nie od Włodzimierza czy podczas dyskusji na jego temat, ale od innych osób.  Na przykład wydaje mi się całkiem możliwe, że Wikipedia nie przekłamała cytowanych komentarzy polskiego kardynała Hlonda dotyczących Żydów.  A przedwojenny kapłan, ojciec Maksymilian Kolbe, napisał: „Żydostwo wżera się jak rak w ciało narodu”, jak również „[nie powinienem] być rozumiany, że nawet wśród Żydów nie można znaleźć dobrych ludzi”.

Żydzi uważają te komentarze za głęboko obraźliwe.  Przepraszam jednoznacznie z całego serca w imieniu Włodzimierza, jeśli miał te uprzedzenia, jak i w imieniu każdej osoby związanej ze mną lub z nim, która te uprzedzenia podzielała.

Zdecydowana większość ludzi, którzy mieli antysemickie uprzedzenia, nie chciała krzywdzić Żydów, była przeciwna Zagładzie i na pewno nie była za to odpowiedzialna.  Ojciec Maksymilian Kolbe ukrywał wówczas 2 000 Żydów w swoim klasztorze pod okupacją niemiecką i samemu zmarł w Oświęcimiu.  Bardzo trudno mi uwierzyć, że Włodzimierz współpracował z nazistami lub faszystami, aby w jakikolwiek sposób skrzywdzić Żydów.  Przeciwnie: wydaje się, że był współczujący i pomocny.  Jeśli jednak w przyszłości pojawią się jakiekolwiek dowody na to, że próbował skrzywdzić Żydów, natychmiast i za to też przeproszę.

Więcej przemyśleń na temat antysemityzmu znajduje się na końcu tego artykułu.



Bliska rodzina Włodzimierza

Młodszy brat Włodzimierza, mój dziadek, emerytowany generał Ignacy, pomimo tego, że również urodził się w Austrii i uczył się w tej samej prestiżowej szkole Theresianum, dołączył do AK.  Z tej przyczyny został aresztowany i zmarł w obozie koncentracyjnym Dora-Mittelbau, w wieku prawie 74 lat.

Bratanek i imiennik Włodzimierza, mój ojciec Włodzimierz, był kurierem ZWZ i AK, dostarczającym Zachodowi tajną korespondencję, a także wiadomości o okrucieństwach nazistowskich.  Został ranny i kilkakrotnie omal zabity walcząc z nazistami od pierwszego do ostatniego dnia wojny.  Wychwalał żydowskich żołnierzy w Wojsku Polskim jak i żydowskie domy, w których ukrywał się jako bojownik ruchu oporu, narzekał bez końca na antysemityzm w Polsce, Południowej Afryce i gdzie indziej, był z tego wyśmiewany, a czasami był przez Południowych Afrykańczyków samemu uważany za Żyda.  Był może ekscentrykiem, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek miał tak pomieszane w głowie by nazwać go antysemitą.

 


Papież Pius XII

Pius XIIPapież Pius XII był znacznie bardziej kontrowersyjny niż jego poprzednik Pius XI.  Był Nuncjuszem w Niemczech od 1917 do 1922 r., na długo zanim został papieżem.  

W październiku 1939 r. wydał wspomnianą wcześniej encyklikę.  Poinstruował Kościół, aby w miarę możliwości pomagał Żydom i innym ofiarom nazizmu, a 4 000 z nich ukrywanych w różnych klasztorach i domach zakonnych w całych Włoszech przeżyło wojnę.

Stawał się jednak coraz bardziej niejasny w swoich publicznych oświadczeniach i, jak wcześniej wspomniano, uchylił decyzję Włodzimierza i w czerwcu 1941 r nakazał, aby Radio Watykańskie zaprzestało wspominać Niemcy (16, s. 62).  Moi rodzice i inni Polacy z czasów wojny uważali milczenie papieża za tchórzostwo, co doprowadzało ich do wściekłości.  W sierpniu 1941 r. kardynał Hlond powiedział watykańskiemu sekretarzowi stanu, że Polacy uważają, iż papież Pius XII ich porzucił.  

Kiedy Niemcy zaczęli deportować Żydów z Rzymu do Auschwitz i innych obozów śmierci, Radio Watykańskie w jakiejś mierze protestowało, ale sam Pius XII zachował „ogłuszającą” ciszę i nie było już więcej encyklik, nic na ten temat nie mówiono podczas świątecznych wiadomości w 1942 i 1943 r...

Kontrowersje wokół działań czy też bezczynności papieża Piusa XII podczas II wojny światowej trwają nadal.  Zarówno krytycy jak i obrońcy mają nadzieję, że więcej dowodów z archiwów watykańskich, które zostają upublicznione przez obecnego papieża Franciszka, poprą ich przeciwne stanowiska.

Nie mam możliwości osądzać papieża Piusa XII.  Ale w jego obronie chciałbym zaznaczyć, że po drugiej wojnie światowej naczelny rabin Rzymu, Izrael Zolli, jego następca, rabin Elio Toaf i izraelska premier Golda Meir, podziękowali mu za uratowanie wielu Żydów w czasie wojny.  Pierwszy koncert Izraelskiej Orkiestry Symfonicznej podczas europejskiej trasy miał miejsce w Watykanie i był dedykowany papieżowi Piusowi XII.  Otrzymał też wiele innych podziękowań.

Należy pamiętać, że gdyby papież Pius XII otwarcie przeciwstawił się Hitlerowi i Mussoliniemu, a Mussolini unieważniłby konkordat podpisany zaledwie kilkanaście lat wcześniej, faszystowskie siły bezpieczeństwa przejęłyby Watykan i inne terytoria Kościoła, co oznaczałoby nie tylko śmierć Żydów, ale także katolików, księży i innych osób, które ich tam ukrywały.  Przypomina mi to raczej skromniejszą, surrealistyczną historię rodziny mojej matki, opowiedzianą w moim filmie „Wujowie i Inni”.  Gościli nazistowskich urzędników koktajlami w swoim dworze  w okupowanej Polsce, jednocześnie ukrywając na strychu i w lesie Żydów, którzy przeżyli i dziękowali im po wojnie.





Churchill i Roosevelt

Rzad RP ostrzegaCałkowicie zgadzam się z wezwaniem Conora Cruise O’Briena: „Obyśmy już nigdy nie milczeli”.  Jest jednak dość irytujące, że takie osoby jak dwaj papieże i Włodzimierz (ówcześni obywatele faszystowskich Włoch i Austrii, i będacy zakładnikami Mussoliniego w jego stolicy, Rzymie) są oskarżane o milczenie, kiedy nic się nie mówi na temat Churchilla czy Roosevelta.  Na przykład w czerwcu 1939 r., w szóstym roku prezydentury Roosevelta, kiedy nazistowskie prześladowania Żydów w Niemczech były już w pełnym toku, rządy Stanów Zjednoczonych i Kanady nie przyjęły statku z żydowskimi uchodźcami.  Musieli powrócić do Europy.  Większość z nich została później zamordowana.  Było wiele innych przypadków krajów sprzymierzonych, takich jak Wielka Brytania, zamykających swoje granice przed uchodźcami i zaskakująco niewiele przypadków, gdy tak uczyniły „faszystowskie” Włochy.

Później Churchill i Roosevelt, przywódcy „Narodów Zjednoczonych”, jak oficjalnie określano aliantów po 1 stycznia 1942 r., mający do dyspozycji dywizje, bombowce, pieniądze, radia i gazety, nie zrobili praktycznie nic, pozostając we względnym komforcie i bezpieczeństwie w Londynie i Waszyngtonie, gdy zostali szczegółowo poinformowani o Zagładzie przez polski rząd na uchodźstwie i jego agentów, świadków takich jak Pilecki i Karski (22).  

Utrzymali to w tajemnicy przed własnymi obywatelami, tak więc społeczeństwo brytyjskie i amerykańskie dowiedziało się o Zagładzie dopiero wtedy, gdy ocaleni z obozów śmierci zostali „wyzwoleni” w 1945 r.

Oczywiście Kościół Katolicki był zbyt powolny w przeciwstawianiu się nazizmowi (w Anglii wciąż nie zalecił księżom przeczytania orędzia papieża Franciszka o migrantach i uchodźcach).  A kiedy Kościół zareagował na nazizm, uczynił to w niedostatecznej mierze.  Oczywiście można dyskutować, ilu Polaków pomagało Żydom w czasie wojny, ilu pozostało biernych lub na nich donosiło.  Wszystko to działo się w atmosferze terroru, okrucieństw i groźby natychmiastowej śmierci.  Prawdziwa dyskusja powinna dotyczyć rządów zachodnich, które były potężne i bezpieczne, ale celowo i haniebnie milczały, nic nie zrobiły w sprawie Zagłady i nigdy za to nie przeprosiły.

 

 

 

Moje przemyślenia na temat antysemityzmu

 

Wszędzie w „białym” i postkolonialnym świecie jest antysemityzm. 

Ku mojemu zdumieniu, gdy pewnego dnia spacerowałem po plaży niedaleko Kapsztadu w RPA, „kolorowa” kobieta (południowoafrykańskie określenie osoby mieszanej rasy) zaczepiła mnie i krzyknęła: „Ty cholerny Żydzie!”.  Nie miałem na sobie żadnej etykiety ani jakiegokolwiek innego oznakowania informującego, że jestem Żydem, którym nie jestem.  Dzień lub dwa po referendum w sprawie Brexitu w 2016 r. ktoś posługujący się pseudonimem „Arnold Topf fan”, czyli przedstawiający się jako wielbiciel zbrodniarza wojennego SS Arnolda Topfa, napisał na stronie YouTube mojego filmu o polskiej szkole w Putney-Wimbledon w Londynie: „Wszyscy wiemy, że wy Polacy mieszaliście się z Żydami i wszyscy powinniście teraz… spier…ać!”  Niektóre polskie dziewczyny oglądające tę stronę płakały, a niektórzy chłopcy podjęli walkę.  Zmieniłem ustawienia YouTube, aby przerwać komentarze i zgłosiłem to londyńskiej policji jako przestępstwo nienawiści.  Polak pracujący na posterunku policji, który przyjął moją skargę, został wkrótce potem przeniesiony i policja nigdy mnie już o tym nie informowałą.

Kiedy myślą, że nie ma wśród nich Żydów, ludzie w Anglii, Afryce Południowej czy w Ameryce mogą wyrażać obraźliwe opinie.  Na przykład Anglik, który odmawia zapłaty swojej części kosztów naszego prywatnego osiedla pod Londynem, jest uważany za nikczemnika, ale Żyd, który odmawia zapłaty swojej części, uważany jest za typowego Żyda.  Ludzie w Wielkiej Brytanii mogą nagle zdecydować się opowiedzieć żydowski żart, który często dotyczy sprytu, małostkowości lub chciwości. 

W przedwojennej Polsce żydowskie dowcipy dotyczyły głównie ubóstwa w małych miasteczkach żydowskich lub niechęci do bogatych żydowskich przedsiębiorców.  Znana jest opowieść o tym, jak to Krystyna Skarbek, przyszła sławna brytyjska agentka, nie chciała, aby jej arystokratyczni przyjaciele spotkali się z jej matką, ponieważ wtedy zdaliby sobie sprawę, że jest Żydówką.  Podczas gdy wielu Żydów zasymilowało się i wniosło ogromny wkład w polską kulturę jako poeci, pisarze, muzycy, aktorzy, dziennikarze i naukowcy, wielu było zdeterminowanych, by zachować swoją tradycję i obyczaje, nosili czarne ubrania, zapuszczali brody, pejsy, mówili innym językiem, jidysz, i żyli w zamkniętych społecznościach.  Wielu z trudem posługiwało się językiem polskim.  Ale na przykład Polacy i muzułmańscy Azjaci czują się doskonale uprawnieni do zachowania swoich tradycji etnicznych np. w dzisiejszej Wielkiej Brytanii.  Mniejszości etniczne są wszędzie narażone na wywoływanie niechęci.  Zwłaszcza jeśli, podobnie jak wielu Żydów, osiągają sukcesy w dowolnej wybranej przez siebie dziedzinie i / lub, jak to miało miejsce w Polsce, stanowią 10% populacji.  Większość była tak biedna jak chłopi, ale według wewnętrznego raportu Stanów Zjednoczonych (24) Żydzi stanowili około połowy przedsiębiorców i fachowców działających w przedwojennej Polsce.  Byli bardzo narażeni na ksenofobiczne, populistyczne tyrady, który znowu wyłoniły się w Turcji, Polsce, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych w stosunku do znacznie mniej zauważalnych i znaczących mniejszości.

W Polsce było tak wielu Żydów, ponieważ kiedyś w przeszłości zostali na mocy antysemickich przepisów wygnani z Anglii, Hiszpanii i praktycznie z każdego innego europejskiego kraju.

W latach 30. XX wieku politycy w Polsce i we Włoszech, a także w Niemczech i w innych krajach wykorzystywali zazdrość wywołaną sukcesami Żydów w celu ograniczenia (lub w Niemczech ostatecznego zniesienia) przysługujących im praw do prowadzenia działalności gospodarczej i do ustanowienia nieprzekraczalnych limitów w dostępie do szkół wyższych niezależnie od wyników egzaminów wstępnych.  W Polsce polityka ta nosiła nazwę numerus clausus (liczba zamknięta).  Było to tym łatwiejsze, im bardziej oczywiste były różnice etniczne.  W raporcie Stanów Zjednoczonych z 1938 r. (24) stwierdzono, że antysemityzm w Polsce, Rumunii i na Węgrzech ulegał pomniejszeniu, podczas gdy wzrastał we Francji, Belgii, a zwłaszcza w Niemczech, gdzie cechowała go „systematyczna brutalność” (24).

Wydaje mi się całkiem możliwe, że austriacka arystokracja ucząca się w elitarnym liceum Theresianum w Wiedniu, do którego uczęszczali Włodzimierz i jego młodszy brat generał Ignacy, miała co najmniej takie same uprzedzenia jak elity w innych krajach.  Karl Lueger, burmistrz Wiednia w latach 1897–1910 był zjadliwie antysemicki i podobno zainspirował Hitlera, który tam mieszkał w tym samym czasie.  Austria w dużym stopniu z zadowoleniem przyjęła dołączenie do Niemcy w ramach Anschlussu w 1938 r.  W dużej mierze współpracowała w realizacji Zagłady i szacuje się, że tylko 7 000 z 200 000 tamtejszych Żydów przeżyło wojnę (6).  Austriacy obecnie przerzucają winę na Niemców, a publiczne przeprosiny z ich strony są rzadkie, w przeciwieństwie do częstych takich gestów ze strony niemieckiego rządu.

Polski papież Jan Paweł II jest powszechnie chwalony przez Żydów za to, że osiągnął znacznie więcej w zakresie przekształcania relacji między katolicyzmem a judaizmem niż jakakolwiek inna postać w historii Kościoła Katolickiego.  W 1986 roku powiedział do narodu żydowskiego: „Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można powiedzieć, naszymi starszymi braćmi”, a podczas swojej wizyty w Izraelu w 2000 r. oświadczył: „Prosząc Was o wybaczenie, pragniemy tworzyć trwałą więź prawdziwego braterstwa z ludem Przymierza ” (6).

Odzydzic WilnoJeśli ty, czytelniku, akceptujesz znaczenie tych deklaracji papieża Jana Pawła II, musisz także zaakceptować fakt, że musiały być potrzebne.  Wcześniej nie było to oficjalnym stanowiskiem Kościoła Katolickiego.  W rzeczy samej, wielu Żydów pozostaje przekonanych, że w przeszłości księża grzmieli z ambony przeciwko Żydom, obwiniając ich za ukrzyżowanie Chrystusa.  Dzisiaj my, katolicy, modlimy się za naszych braci, Żydów, ale dawniej jakoby modliliśmy się, aby wybaczono im ukrzyżowanie.  Rządzące w przedwojennej Polsce ugrupowanie polityczne OZON, które w 1937 r. wydało zgodę na wprowadzenie gett ławkowych na uniwersytetach, zostało oskarżone o „żydolubstwo” przez co najmniej jedną partię polityczną, która z pewnością była szczególnie antysemicka i która w swojej nazwie zawierała termin „katolicka” (23).  Więc chociaż wielu Żydów akceptuje fakt, że nie wszyscy poszczególni katolicy byli jako tacy „źli”, uważa jednak, że Kościół Katolicki był współodpowiedzialny za podtrzymywanie atmosfery uprzedzeń wobec Żydów.  Uważali też, że było to częścią ogólnego, a czasem dość agresywnego wysiłku w celu nawrócenia Żydów na katolicyzm.  Niektórzy się nawrócili, po czym przez kilka pokoleń cierpieli z powodu uprzedzeń.  Ale większość nie chciała zmieniać wyznania.  Słowami niektórych żydowskich przyjaciół: „Chcieliśmy tylko, aby zostawiono nas w spokoju”.  Punkt widzenia zależy w dużej mierze od tego, czy się jesteś wśród tych, którzy starają się coś narzucić czy tych, którzy mają to przyjąć.

Ofariowanie IzaakaCo ciekawe, rosyjsko-żydowsko-francuski artysta Marc Chagall odwraca tradycyjną chrześcijańską narrację w niektórych swoich obrazach w których ukrzyżowanie Chrystusa stanowi alegorię męczeństwa Żydów. (25)

Nie oznacza to, że większość ludzi, którzy mają lub mieli te uprzedzenia wobec Żydów, brała udział lub poparła morderstwo milionów Żydów w ramach nazistowskiej Zagłady.  Polacy słusznie podkreślają, że ich rząd od samego początku walczył z nazistami i przeciwko Zagładzie.  Ludzie mieszkający na Wyspach Normandzkich całkowicie zaprzeczaliby antysemityzmowi, pomimo tego, że ich władze współpracowały z niemieckimi okupantami i dostarczały im listy Żydów do deportacji.  Większość Gojów (nie-Żydów) w Wielkiej Brytanii (np. Sojusznicy Corbyna w Partii Pracy), Francji, Stanach Zjednoczonych (np. zwolennicy Trumpa) lub w Polsce również stanowczo zaprzeczają posądzeniom o antysemityzm.  Chodzi im o to, że nie są i nie byli odpowiedzialni za Zagładę.  Jednak wielu było i jest uprzedzonych wobec Żydów.  

Te uprzedzenia, lub łagodniejszy antysemityzm, jeśli wolicie tak to nazwać, przyczyniły się do powstania atmosfery, w której bardzo brutalna wersja antysemityzmu mogła się rozwijać i doprowadzić do Zagłady.

Jak wspomniano wcześniej, polski rząd zrobił wszystko, co mógł, aby poinformować i ostrzec rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych w sprawie Zagłady.  Nastroje w Polsce były różne i trudne do uogólnienia.  Było tysiące przypadków ratowania Żydów, a także wiele przypadków donosicielstwa (wbrew nakazom polskiego rządu na uchodźstwie), a także gangsterstwa i przemoc, takie jak masakra w Jedwabnem.  Jestem dumny z tych spośród moich krewnych, którzy, jak to wspomniałem w moim filmie „Wujowie i inni”, ukrywali i ratowali Żydów przez całą wojnę, ryzykując życiem, i wstydzę się tych, którzy zdradzili Żydów, przerażeni, że w przeciwnym razie Gestapo natychmiast rozstrzelałoby ich rodziny.

Dzisiejsza Polska jest inna: o wiele mniej Żydów, znacznie mniej antysemityzmu i żadnych żydowskich żartów (chociaż Żydzi sami zachowali swoje wielkie i wyjątkowe poczucie humoru).  Dużo jest pozytywnych uczuć wobec Żydów, ponieważ przecierpieli Zagładę lub też z tego powodu, że byli dysydentami, bohaterami w walce z komunizmem, albo dlatego, że zajmują o wiele ważniejsze miejsce w sztuce, kulturze i mediach niż w biznesie.  Jednak wielu nacjonalistów nienawidzi wciąż Żydów, zazdroszcząc im roli bohaterów walki z komunizmem, oburza ich fakt, że tak wielu Żydów było prorosyjskimi „bolszewikami” lub prosowieckimi komunistami (niektórzy póżniej zostali dysydentami), lub dlatego, że ich istnienie przypomina polskim patriotom, że chociaż mogą być dumni z rodaków, którzy pomagali Żydom w czasie wojny, powinni się wstydzić za tych, którzy się od nich odwracali lub nawet ich zdradzali.  Obecny rząd jest oskarżany o to, że nie jest w stanie zaakceptować odcieni szarości, że broniąc Polski przed oczernieniem niekończącymi się oskarżeniami o antysemityzm, stara się ją wybielić, udając, że w ogóle go nie było – co kończy się tym, że sami uważani są za antysemitów. 

Jeśli zamorduje się sześć milionów Żydów i wiele milionów innych, tak tego dokonały hitlerowskie Niemcy, to się przeprasza, jak to często czyni niemiecki rząd.  Udział Polaków w Zagładzie, np. w Jedwabnem był stosunkowo niewielki i jest przedmiotem wielkiej debaty, ale stanowczo przeciwstawił się jej polski rząd (w przeciwieństwie do francuskiego rządu w Vichy).  Tym niemniej prezydent Polski Kwaśniewski miał rację wyrażając przeprosiny za Jedwabne.  Jeśli, jak to uczyniły władze Wysp Normandzkich, zdradza się swoich Żydów lub, tak jak rządy państw Zachodu, które nie zrobiły niczego w sprawie Zagłady, powinno się za to przeprosić.  Bardzo proszę każdą osobę, która wie o takich przeprosinach, aby mi o tym dała znać.

Jak powiedział mój żydowski przyjaciel: „Nienawidzą nas bo istniejemy”.

 

 

Jan Ledóchowski, 2020 r.

 

 

Przypisy:

(1) „… aby pozostał nasz ślad”. Mieczysław Ledóchowski.  Wydawnictwo: Towarzystwo Przyjaciół Ossolineum, Wrocław 2002 r.  ISBN 83-7095-051-5, s. 104-109.

(2) Maria Teresa Ledóchowska, Dama Dworu – Matką Afryki.  Ks. Roberto Laurita, tłumaczenie Joanna Zienko.  Editions du Signe, Strasbourg, Francja, 2012 r.  ISBN: 978-2-7468-2693-9.

(3) Życie dla innych.  Urszula Ledóchowska.  Józefa Ledóchowska, córka Ignacego, młodszego brata Włodzimierza.  Pallottinum, Poznań 1984 r.  ISBN 83-7014-002-5.

(4) Nekrolog w New York Times, 10 grudnia 1942 r.

(5) Medal przyznany Włodzimierzowi Ledóchowskiemu i zachowany w rodzinie.  Brąz pozłacany, średnica 39mm. 
Na awersie:
Prawy profil głowy cesarza Franciszka Józefa I w wieńcu laurowym. 
Poniżej wizerunku sygnatura: J. TAUTENHAYN Wiedeński medalier i rzeźbiarz, 1837-1911. 
W obwodzie napis:
FRANCISCUS JOSEPHUS. I.D.G. AUSTRIAE IMPERATOR ET HUNGARIAE REX APOST * 
Na rewersie: 
W płytkim reliefie wieniec, wewnątrz napis: 
WLADIMIRO COMITI DE LEDOCHOWSKI SCHOLAE  VII LATINAE DISCIPULO 1883. 
W obwodzie napis: 
CAESARIO REGIAE ACADEMIAE THERESIANAE ALUMNIS OPTIME MERENTIBUS MDCCCLXXXIII*

Również w katalogu wystawy w Warszawie (7, s. 166).

(6) Wikipedia

(7) Katalog wystawy Muzeum Historycznego m. st. Warszawy Ród Ledóchowskich, Ojczyźnie i Bogu wrzesień - listopad 2008 r.  Redakcja Barbara-Moszczyńska.  Wydawnictwo Duszpasterstwa Rolników, Włocławek.  ISBN 978-83-88477-83-6.

(8) Zdjęcie wykonane przez G. Felici, Rzym.
Poniżej:  W dowód głębokiej czci i przywiązania.
Podpisany:  Wł. Ledóchowski sj. Generał Towarz. Jezus.

(9) Z tyłu trudna do odczytania pieczęć.  Prawdopodobnie H. Haeck sj czy JI. Haecky.  Secretariatus Missionum SJ, Borgo S. Spirito 5, Roma 113.

(10) Nekrolog w londyńśkim The Times, 14 grudnia 1942 r.

(11) Dokument w wersji roboczej, który otrzymałem od jezuity jakiś czas po przeczytaniu artykułów Conora Cruise'a O'Briena w The Times (12) i w Evening Standard (13) w 1989 r.

(12) Could Pius XI have averted the Holocaust?  Czy mógł Pius XI powstrzymać Zagładę?  O’Brien.  The Times, 10 lutego 1989 r.

(13) Let us never be silent again.  Obyśmy już nigdy nie milczeli.  O'Brien.  Evening Standard, 18 kwietnia 1989 r.

(14) Dominicains et Jesuites vont élire de nouveaux chefs.  Dominikanie i jezuici wybierają nowych przełożonych.  Le Monde, 4 września 1946 r.

(15) Zdjęcie wykonane przez G. Felici, Rzym.  Matka Niepodległości Polski.  Moją polityką jest miłość.  Święta Urszula Ledóchowska.  s. Małgorzata Krupecka USJK i Barbara Moszczyńska.  Zgromadzenie Sióstr Urszulanek SJK.  Warszawa 2018 r.  s. 10.

(16) Pius XII and the Holocaust.  Understanding the Controversy.  Pius XII i Zagłada.  Wyjaśnienie kontrowersji.  José M. Sanchez.  The Catholic University of America Press.  Waszyngton D.C. 2002 r.  ISBN 0-8132-1080-1.  s.62

(17) Fragmenty amerykańskiego tłumaczenia niemieckiego wewnętrznego raportu wywiadowczego przechowywanego w National Archives w Kew w Londynie, znalezionego i przekazanego mi przez Franka Rozwadowskiego.

(18) The Legend of the Septuagint: From Classical Antiquity to Today.  Legenda Septuaginty: od czasów klasycznych do dzisiaj.  Fascynująca opowieść o tym, jak pierwsze święte księgi hebrajskie zostały przetłumaczone na język grecki oraz w jaki sposób zostały one zaadaptowane i zmienione przez Żydów, chrześcijan, muzułmanów, pogan i innych w następnych stuleciach.  Profesor Abraham Wasserstein 1921-95.  Cambridge University Press 2006.  ASIN/ISBN B001E0KPXC.

(19) On the Eve: The Jews of Europe before the Second World War.  W przededniu: Żydzi Europy przed drugą wojną światową.  „Na podstawie szeroko zakrojonych badań, napisane z empatią oraz ożywione ironicznym humorem, maluje żywy i szokujący obraz europejskich Żydów w ich ostatniej godzinie” (Amazon).   Profesor Bernard Wasserstein.   Simon & Schuster wydanie z 2015 r. ISBN10: 1416594284.

(20) Wspomnienia osobiste profesora Bernarda Wassersteina, historyka i autora kilku bardzo interesujących książek.

(21) Ein Pole als Jesuitengeneral.  Polak jako przełożony generalny jezuitów.  Nekrolog w Die Weltwoche (Tydzien na Swiecie) Zürich, 18 grudnia 1942 r., pięć dni po śmierci Włodzimierza.  Zobacz oryginał w języku niemieckim lub polskie tłumaczenie.

(22) Po podpisaniu Deklaracji Narodów Zjednoczonych 1 i 2 stycznia 1942 r., alianci przyjęli oficjalną nazwę „Narody Zjednoczone”.  To z kolei zainspirowało Kartę Narodów Zjednoczonych, powołującą do życia Organizację Narodów Zjednoczonych.  Karta została podpisana przez 50 krajów 26 czerwca 1945 r.

Kapitan Witold Piliecki, katolik przeciwny antysemityzmowi, dał się ująć w łapance i został uwięziony w Auschwitz.  Przygotował szczegółową relację wywiadowczą o obozie i Zagładzie, którą polski ruch oporu przemycił następnie na Zachód, i przedstawiona została w raporcie o masowej eksterminacji Żydów wysłanym przez polski rząd do „Organizacji Narodów Zjednoczonych” (rządów Aliantów).  Pilecki uciekł z Auschwitz po dwóch i pół roku i został ostatecznie stracony przez reżim komunistyczny w 1948 r.  Naczelny rabin Polski Michael Schudrich napisał: „Gdy Bóg stworzył człowieka, miał na myśli, że wszyscy powinniśmy być jak błogosławionej pamięci Rotmistrz Witold Pilecki”.

Jan Karski został przemycony w przebraniu przez AK do getta warszawskiego i obozu w Bełżcu (który, jak się okazało był obozem tranzytowym w Izbicy) w celu przygotowania szczegółowego sprawozdania naocznego świadka zbrodni, a następnie został wysłany na Zachód aby złożyć raport Churchillowi i Rooseveltowi.  Pokładano nadzieję, że jako katolik będzie uważany za osobę obiektywną i traktowany poważnie.  Ponieważ alianci skrywali informacje o Zagładzie, nikt o tym nie wiedział i tak mało kto temu wierzył (moja matka miała takie same doświadczenia w Anglii).  Felix Frankfurter, pochodzenia żydowskiego przewodniczący Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych po wysłuchaniu doniesień Karskiego o Zagładzie powiedział: "Nie mówię, ża Pan kłamie.  Ale mój umysł, moje serce, są tak skonstruowane, że nie mogę tego przyjąć do wiadomości.  Jestem sędzią narodu.  Wiem, co to znaczy być człowiekiem.  Znam ludzi.  To niemożliwe.  Nie!  Nie!".  Roosevelt, który był oczywiście z wcześniejszych doniesień polskiego rządu w pełni świadomy Zagłady, ale starał się tego nie ujawniać amerykańskiej opinii publicznej, zadał kilka pytań, np . o koniach, a kiedy Karski w końcu zapytał, jaką odpowiedź powinien przekazać żydowskim i innym przywódcom, których ludność jest eksterminowana, Roosevelt wypuścił dużo dymu z cygara i odpowiedział „Powiedz im, że wygramy wojnę”.

Polacy nie wiedzieli też, że Churchill i Roosevelt już w istocie zgodzili się na to, aby po zwycięskim zakończeniu wojny przekazać Polskę Związkowi Radzieckiemu.

(23) Ta ulotka została rozkolportowana w Wilnie, jednym z największych miast przedwojennej Polski, przez partię „katolicką” – Katolicki Narodowy Komitet Wyborczy.  Stanowi to przykład tego, jak trudno jest ocenić stopień antysemityzmu w przedwojennej Polsce: rządzący krajem Obóz Zjednoczenia Narodowego, który w 1937 r. wydał zgodę na wprowadzenie gett ławkowych na uniwersytetach, został oskarżony o „żydolubstwo” przez mniejszościową, wyraźnie bardzo antysemicką partię „katolicką”.  W Wielkiej Brytanii mamy dziś znacznie łagodniejszą wersję podobnego zjawiska: większość ludzi nie jest rasistami, antyeuropejczykami czy antysemitami, ale jest wielu, którzy najwyraźniej podzielają jeden albo wszystkie te poglądy.

(24) Poufne memorandum w sprawie problemu żydowskiego w Polsce z dnia 8 lipca 1938 r., autorstwa Raymonda L. Buell, prezesa Amerykańskiego Stowarzyszenia Polityki Zagranicznej, rozesłane między innymi do sekretarza stanu Cordella Hulla.  Opublikowany przez Politics Web South Africa 12 listopada 2019 r.

(25) Obraz Ofiarowanie Izaaka Chagalla znajduje się w Muzeum Chagalla w Nicei.  Na pierwszym planie żółty Izaak leży na plecach, akceptując swój los.  Nad nim góruje czerwony Abraham, który ma zamiar go zabić, z nożem w ręku.  Abraham patrzy na niebieskiego anioła, nadzorowanego przez białego anioła w lewym górnym rogu malowidła, mówiącego mu, żeby się wstrzymał, ponieważ udowodnił Bogu swoją wiarę i Izaaka nie trzeba już poświęcać.  Po lewej stronie matka Izaaka patrzy w udręce, a jagnię czeka posłusznie pod drzewem na to, aby zostało złożone w ofierze.  W prawym górnym rogu widzimy postać podobną do Chrystusa, niosącą krzyż i ściganą w pogromie w Rosji, rodzimym kraju Chagalla.  Muzeum wyjaśnia, że jest to alegoria nadchodzących cierpień Żydów - nie tylko ukrzyżowania, ale także przyszłości, w tym Zagłady.  (Prawda jest oczywiście taka, że podczas gdy niektórzy Żydzi zdradzili Chrystusa, inni go wspierali, a ukrzyżowany został przez Rzymian.)

(26) Wersja polska tego artykułu przygotowana z pomocą Władysława Bibrowskiego.

Detailed information on living family members will be included in this website only if submitted or approved by them. Sczegółowa informacja o żyjących członkach rodziny może zostać umieszczona na tych stronach jedynie w wypadku gdy dana osoba wyrazi zgodę. Jan Ledóchowski